niedziela, 13 maja 2012

Uff no i pierwsze dwa tygodnie drugiego sezonu za nami...
Stary dom potrafi zaskoczyć. Czasem pozytywnie ale czasem pojawiały się straszne opinie o byłych budowniczych. Czasem architektura piękna ale czasem baranie miny na widok odkrywanych zagadek. Przykład pierwszy z brzegu - otóż któryś kolejny Geisler (a przeróbek domu było bez liku sądząc po wyciętych belkach, zamurowanych oknach, drzwiach i przesuwanych ścianach) wymyślił sobie, że wyrzuci drewno z parteru domu przysłupowego i postawi ścianę z cegły powiększając pokój na parterze. Byłoby fajnie, gdyby przesunął także ścianę szczytową na piętrze, ale mu się nie chciało. Efekt - szczyt wisi w powietrzu. Skutek - nieplanowana rozbudowa piętra i stawianie nowego szczytu.
Ale generalnie wszystko idzie na lepsze :-)
Ponadto doszło kilka drobiazgów które cieszą...
Stare drzwi pokryte 30 warstwami farby olejnej trochę odmłodziliśmy
 

Ścianę od potoku, która była przemurowana gliną bez zaprawy przemurowaliśmy kostkami piaskowca

a stodoła zyskała kolejne drzwi - i mamy już komplet.

 W przypływie weny twórczej obok wyblakłej tabliczki powiesiliśmy całkiem nową. Przed wojną było 40 i 4.








sobota, 31 grudnia 2011

życzenia na nowy rok

Wszystkiego najlepszego ewentualnie najdłuższego, udanego sezonu remontowego, zdrowego muru pruskiego oraz dużo kasy, czasu i zapału czyli wszystkiego czego brakowało w mijającym roku :-)

niedziela, 11 grudnia 2011

piątek, 2 grudnia 2011

Zamek nam najbliższy ma kilka straszydeł, łącznie z Metą (nie mylić z miejscem niezbędnym w sobotę nad ranem). W związku z tym naszą starożytną hacjendę też wyposażyliśmy w potwora. a nawet POTWORA.

czwartek, 1 grudnia 2011

Prosimy o opinie co do stylu czcionki, da się go przeczytać czy nie? Zainspirowały nas książki jakie zostały w spadku po Familie Geisler.
pozdrawiam

Zamek nam nabliższy

Witam po dłuuugiej przerwie..
Dziś kilka zdjęć z wydarzenia które reklamowałem w poprzednim poście - czyli trochę o miodzie i winie. Oczywiście próbowaliśmy i nie tylko my - rycerze mieli szturmować zamek, ale nie byli w stanie. Przy okazji odwiedziliśmy punkt wyborczy w Sędzimirowie budząc sensację na miarę lądowania sputnika przed miejscowym kościołem...

 To co poniżej to jedna (nie ostatnia) ofiara miodu brrrrrr......i wina błeeeeeee jaką spotkaliśmy na zamku

środa, 5 października 2011

są chętni?


A potem odbędzie się ognisko w Sędzimirowie. W razie uczestnictwa organizatorzy za nic nie odpowiadają :-) (poza spożyciem alkoholu przyniesionego przez gości)
Jak są chętni to zostawiam nr kontaktowy 793 591 151