środa, 5 października 2011
są chętni?
A potem odbędzie się ognisko w Sędzimirowie. W razie uczestnictwa organizatorzy za nic nie odpowiadają :-) (poza spożyciem alkoholu przyniesionego przez gości)
Jak są chętni to zostawiam nr kontaktowy 793 591 151
wtorek, 27 września 2011
Skarby
Opróżniając stare meble znaleźliśmy skarb. Fakt, szkoda że nie brzęczący ale za to niepowtarzalny. Jak wygląda skarb możecie sami ocenić - przedstawia hacjendę w stanie docelowym. I do tego sto lat wcześniej. Poza domem na zdjęciu FAMILIE GEISLER a przynajmniej tak nam się wydaje. Powstała śmiała teza że to Geisler podrzucił to zdjęcie, przekazując w domyśle, -...a tak ma to k... wyglądać jak skończycie-
Pozdrawiam
Pozdrawiam
środa, 21 września 2011
PIASKOWIEC!!!
Korzystając z Waszej uprzejmości chciałbym zadać pytanie: jak poradziliście sobie z oczyszczeniem piaskowca? Poza wiekowym brudem piaskowiec pokrywa równie stara pleśń i mech a także tynk, który akurat w najmniej odpowiednim miejscu trzyma się najlepiej.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
poniedziałek, 19 września 2011
niedziela, 18 września 2011
piątek, 22 lipca 2011
a teraz trochę historii...
Po kolejnym tygodniu spędzonym na hacjendzie widać wreszcie pewne postępy. Prawie udało się wykarczować teren i pozbyć się z domu i stodoły NADMIARU rzeczy. Jak również usypać Rysy z siana i słomy...
Przy okazji sąsiad (człowiek z traktorem jest niezastąpiony) poinformował nas, że nasz dom jest jednym z czterech najstarszych w okolicy. Po bliższych oględzinach i domorosłej ekspertyzie budowlanej stwierdziliśmy że faktycznie ma chyba rodowód osiemnastowieczny.
Na koniec kilka zdjęć stanu wyjściowego (czyli z maja br.) celem porównania z aktualnymi fotkami które już wkrótce dołączą.
Atakująca zieleń została odparta!
A widoczny na pierwszym planie płot skończył w ognisku.
Pozdrawiam
Przy okazji sąsiad (człowiek z traktorem jest niezastąpiony) poinformował nas, że nasz dom jest jednym z czterech najstarszych w okolicy. Po bliższych oględzinach i domorosłej ekspertyzie budowlanej stwierdziliśmy że faktycznie ma chyba rodowód osiemnastowieczny.
Na koniec kilka zdjęć stanu wyjściowego (czyli z maja br.) celem porównania z aktualnymi fotkami które już wkrótce dołączą.
Atakująca zieleń została odparta!
A widoczny na pierwszym planie płot skończył w ognisku.
Pozdrawiam
piątek, 8 lipca 2011
Po miesiącach oczekiwania i utracie nadziei z przyjemnością witam pierwszych obserwatorów - Laurę i Ziła. Jako że właśnie siedzę w pracy i piszę wniosek urlopowy, już wkrótce będzie szansa na dokonanie nowych wspaniałych czynów na hacjendzie i ich właściwe udokumentowanie - również na tym blogu. A także szansa (dla zainteresowanych) na poznanie Emeryta i jego skromnego właściciela w trzecim tygodniu lipca.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)

